Jesteś w: Manager » Smak luksusu

Z głową w chmurach

23.10.2014 15:45  Smak luksusu
Z głową w chmurach

Który hotel jest najwyższy na świecie? W tej konkurencji zwycięża bezapelacyjnie usytuowany w Hongkongu na Kowloonie pięciogwiazdkowy Ritz-Carlton.


Co prawda, hotel zajmuje tę najwyższą część budynku, czyli piętra od  106 do 117, ale to wystarcza, aby został okrzyknięty hotelem w chmurach. Sam się przekonałem, że na 116. piętrze widok był jak z samolotu. Gdy hulała burza, pokój rozświetlał blask błyskawic. Widok rozciągający się z pokoi hotelowych na miasto jest spektakularny.
Recepcję usytuowano na 103. piętrze, a dociera się do niej z parteru w 52 sekundy. W 312 pokojach, oprócz typowego dla pięciogwiazdkowych pokoi wyposażenia w jacuzzi, półmiski owoców i zawsze zmrożone butelki szampana, dodano lunety, z których można obserwować fascynujące miasto. Zachwyt budzi wyposażenie i design pokoi – niezwykła kombinacja jedwabiu, wełny i skór ze szlachetnymi metalami. Wszystko zaś zabarwione nutką azjatycką.
Siłą każdego liczącego się hotelu jest zapewne infrastruktura wypoczynkowa, mnie jednak zachwyciła część gastronomiczna, którą dowodzi  mistrz
Peter Find, obejmując swoją pieczą sześć restauracji hotelowych umieszczonych od 102. piętra wzwyż.
– To jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Hongkongu, którzy chętnie korzys­tają z hotelowych restauracji, gwarantujących dania na najwyższym światowym poziomie mówi P. Find. – Dwa razy w tygodniu przylatują do nas wiktuały z Europy i z innych części świata.
Dla swoich najbardziej wymagających gości P. Find wykreował wydarzenie kulinarne zatytułowane „Najwyżej położony na świecie stół szefa kuchni”. A cóż to takiego?
– Tym pomysłem chciałem wprowadzić naszych gości w świat tajemnic najbardziej wyszukanych kuchni świata, w sekrety sztuki kulinarnej. To, co stanowi o naszej atrakcyjności, zdecydowanie nas wyróżnia, bowiem przygotowujemy nasze smakowitości pod konkretne oczekiwania i po konsultacjach z naszymi gośćmi. Menu jest więc tailor-made… Tym samym dzielimy się naszymi gośćmi pasją gotowania i zarażamy trochę do tej niełatwej sztuki. Dla ośmiu osób minimalny koszt kolacji to 2 200 dol. W tej cenie proponujemy od 8 do 12 dań. Nasz sommelier dobierze odpowiednie wina, a „stołami szefa” opiekuje się team złożony z trzech kucharzy, którzy chętnie realizują każde marzenie kulinarne. Całe to niezapom­niane spotkanie ma miejsce na 102. piętrze, z widokiem na port.
Kulinarnych rozkoszy można zaznać też w pozostałych restauracjach i barach. „Tosca” to renomowana restauracja włoska, której wnętrze zaprojektowali najlepsi włoscy designerzy. A szef Vittorio Lucariello ma więcej pochwał na blogach kulinarnych niż niejedna gwiazda hollywoodzka. Dzięki niemu hotelowa „Tosca” jest bezsprzecznie uznana za najlepszą włoską restaurację w Hongkongu.
„Tin Lung Heen” to restauracja z kuchnią chińską, odznaczona dwiema gwiazdkami Michelina. Tutaj można delektować się wspaniałymi pierożkami, cudownie przyrządzoną kaczką i wieloma innymi specjałami tej najbogatszej kuchni świata. Oprócz tego bar „The Lounge” parzący znakomite herbaty oraz sensacyjna „Czekoladowa biblioteka”, jak sama nazwa wskazuje serwująca przepyszne desery.
A teraz pytanie. Na jakiej wysokości jest usytuowany najwyższy bar świata? „Ozon” ulokowano na 118. piętrze hotelu Ritz-Carlton czyli na 485 m. Z kolei na 116. kondygnacji  zmęczeni podróżą lub zwiedzaniem miasta mogą zrelaksować się w spa i popływać w najwyżej położonym basenie świata – 490 metrów nad poziomem morza.
Hotel oferuje też największą salę balową w mieście oraz kompleks konferencyjny. I to wszystko w chmurach. Bo są one, niestety, czymś normalnym na tej wysokości. Sam byłem świadkiem przelotnej burzy… poniżej poziomu mojego pokoju.
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager