Jesteś w: Manager » Smak luksusu

Luca Vernacci

17.02.2014 19:42  Smak luksusu
Luca Vernacci Rozmowa z Lucą Vernacci, Sales Managerem Fine Sounds Group w 18 krajach Europy

– Słowa Fine Sounds Grup wywołują dreszcz emocji w przypadku miłośników znakomitego dźwięku, podobnie jak Ferrari w kręgu fanów sportowych samochodów.
– I trudno się temu dziwić, ponieważ w skład naszej grupy wchodzą cztery znakomite firmy: Audio Research, McIntosh, Sonus Faber i Wadia. Pracuję na ich rzecz w 18 krajach europejskich, ale też bywam w Azji, ponieważ mój obszar działania to również Rosja i Turcja.

– Jak na tym tle prezentuje się Polska?
– Dysponujcie ogromnym potencjałem; z roku na rok systematycznie zwiększa się liczba naszych polskich klientów. Szczególnie istotna z naszego punktu widzenia jest rozbudowana i zdywersyfikowana struktura sieci sprzedaży. Koncentrujemy się na dużych miastach, w których działają wyspecjalizowani dilerzy. Są oni nie tylko sprzedawcami, ale przede wszystkim doradcami, którzy pomagają klientom w doborze znakomitych systemów, a także instalują je w ich domach. Naszym przedstawicielem na rynku polskim jest firma Voice, która działa też w Czechach. Na marginesie – u waszych południowych sąsiadów nasz biznes wygląda zupełnie inaczej – 70 proc. sprzedaży odbywa się w Pradze.

– W którym z krajów, jakimi się pan zajmuje, Fine Sounds Group sprzedaje najwięcej, zapewne w Niemczech lub w Austrii?
– Muszę wyprowadzić pana z błędu. Rekordową sprzedaż notujemy w Rosji, gdzie działa aż 120 naszych dilerów. Najwięcej klientów mamy w Moskwie i Petersburgu. Co więcej, notujemy tam stałą tendencję wzrostową, niezależnie od wahań koniunktury w innych branżach. Rosjanie to bardzo muzykalny naród, potrafią docenić piękno brzmienia.

– Jaki model głośników Sonus Faber cieszy się obecnie największą popularnością?
– „Olimpia”, który zastąpił bardzo wysoko ocenianą „Cremonę”. W ciągu trzech pierwszych miesięcy po wprowadzeniu na rynek sprzedaż „Olimpii” przyniosła 1,5 mln euro. Pokazuje to, że audiofile błyskawicznie docenili jakość tego zestawu, ale też jego walory estetyczne. W tym środowisku jest to zachowanie nietypowe – zwykle miłośnicy hi-fi z najwyższej półki czekają na opinie rynku, testy i recenzje. W tym przypadku – ufając wcześniejszym dokonaniom Sonus Faber – od razu ruszyli do sklepów. Warto dodać, że właśnie jakość – obok wyjątkowego designu – stanowi kwintesencję stylu działania tej firmy, która zestawy głośnikowe wytwarza podobnie jak instrumenty lutnicze. Każdy element jest indywidualnie dobierany i wmontowany ręcznie przez najwyższej klasy fachowców. Niewiele jest takich fabryk na świecie.

– Która z czterech firm wchodzących w skład Grupy może się poszczycić najlepszą sprzedażą?
– McIntosh to aż 50 proc. naszych obrotów, z czego większość przypada na zestawy kina domowego. Trzeba jednak pamiętać, że to jeden z najbardziej cenionych producentów wzmacniaczy. Drugie miejsce – 25 proc. – zajmuje wspomniany wyżej Sonus Faber. Kolejne 20 proc. to Audio Research, a 5 proc. Wadia. Po przejęciu w listopadzie ub. roku firmy McIntosh dysponowaliśmy dwiema oddzielnymi sieciami dilerskimi, które zdecydowaliśmy się zintegrować. W efekcie tego połączenia zwiększyła się sprzedaż całej naszej oferty, a koszty spadły.

– Jak radzi pan sobie z nadzorowaniem sieci aż w 18 krajach?
– Przez 5 dni w tygodniu jestem w podróży, co, rzecz jasna, nie cieszy mojej żony. Na tym polega jednak moja praca – regularnie odwiedzam naszych dystrybutorów, starając się możliwie jak najszybciej reagować na ich sugestie i potrzeby.

– A jak wyglądała pańska wcześniejsza kariera?
– Jestem z wykształcenia inżynierem elektronikiem, ale zawsze interesował mnie marketing. Miałem dużo szczęścia, ponieważ pracowałem dla znakomitych firm. W pierwszym pytaniu przywołał pan nazwę Ferrari. Był to mój pierwszy pracodawca. Potem trafiłem do Ferretti Group specjalizującej się w produkcji słynnych na całym świecie łodzi motorowych. Obie te firmy – podobnie jak Fine Sounds Group – zaliczane są do segmentu premium, a ich klienci należą do najbardziej wymagających. To naprawdę fascynujące wyzwanie, ale też fantastyczna praca dostarczająca wiele satysfakcji.

Co lubi Luca Vernacci?



Zegarki - nie tylko lubi, ale też zbiera. Ma 10 egzemplarzy. Najwyżej ceni Rolexy
Pióra - Montblanc, kolekcjonuje serię dedykowaną wielkim pisarzom
Ubrania - klasyczny włoski styl – Zegna i Armani
Wypoczynek - Sardynia, Kenia, ale też Nowy Jork
Kuchnia - włoska
Restauracja - „Ai Do Mori” w Wenecji
Samochód - Audi A6
Hobby - muzyka, podróże i koszykówka
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

manager