eko-budowanie.pl bzwbk.pl
Jesteś w: Manager » Smak luksusu

Krzemień pasiasty czyli polski diament

17.08.2007 15:26  Smak luksusu
Krzemień pasiasty czyli polski diament Krzemień pasiasty – najbardziej polski kamień

CO to jest Krzemień pasiasty?
Jest to jedyny znany kamień, który usłojeniem swoim przypomina wzburzoną wodę, a uderzony jeden o drugi miota o iskry – ogień. Hipotezy naukowe wiążą wspomniane cechy z kultem magicznym tego kamienia. Krzemień pasiasty przez około 2 tysiące lat wydobywany był dla tych celów w Krzemionkach Opatowskich. Składnikami krzemienia pasiastego są opal i chalcedon. Kamień ten posiada trzy najważniejsze cechy kamienia jubilerskiego, tj. rzadkość występowania, dekoracyjność, twardość (6,5 w skali Mosha).

GDZIE występuje Krzemień pasiasty?
TYLKO w Polsce. Występuje w jednym miejscu na kuli ziemskiej: na Ziemi Sandomierskiej, na północny wschód od Gór Świętokrzyskich w postaci obłych brył (tzw. konkrecji) lub płyt, które układają się w ławice.

KIEDY odkryto Krzemień pasiasty?
W neolicie używany był do wyrobu siekierek o znaczeniu magicznym, kultowym i obrzędowym.

JAK wydobywano Krzemień pasiasty?
Pierwsi górnicy pojawili się w Krzemionkach Opatowskich na Ziemi Sandomierskiej na początku IV tysiąclecia p.n.e. W kopalniach wydobywano krzemień pasiasty, nazywany tak od swojej wzorzystej i niepowtarzalnej struktury. Kopalnie krzemionkowskie są bardzo zróżnicowane. Wędrując od najpłytszych, dwumetrowej głębokości dołów leżących na zewnętrznym skraju obszaru górniczego ku jego wewnętrznej krawędzi, odnajdujemy obiekty coraz głębsze. Są to najpierw kopalnie niszowe, czyli głębokie do 4 m jamy, rozszerzające się przy dnie tak, aby umożliwić wydobycie jak największej ilości surowca. Potem napotykamy kopalnie filarowe z siecią małych komór i chodników przedzielonych masywnymi filarami skalnymi podpierającymi spękany strop. Ich podziemia sięgają głębokością 5-6 m. Ale najbardziej imponujące są kopalnie komorowe. Dopiero one, dzięki głębokości ponad 9 m i powierzchni podziemnych komór sięgającej kilkuset metrów kwadratowych, odpowiadają naszym wyobrażeniom o kopalni. Tu stropów nie podpierano filarami. Nie było takiej potrzeby, gdyż skała na tej głębokości nie jest popękana i ma odpowiednią wytrzymałość. Czasami jako zabezpieczenia stosowano płyty kamienne lub podsypywano pod ściany niepotrzebny gruz.

Wysokość podziemi waha się między 55 a 120 cm. Możemy więc sobie wyobrazić, w jak trudnych warunkach pracowali prehistoryczni górnicy. Skałę trzeba było kuć na klęczkach lub w pozycji półleżącej. Wnętrze podziemi oświetlano łuczywami oraz - być może - lampkami na tłuszcz zwierzęcy. Problem wietrzenia kopalni rozwiązano, rozpalając małe ogniska lub lampki łojowe u wylotu szybu, przy jego dnie oraz w chodniku komunikacyjnym, co wymuszało ruch powietrza.


Pracę wykonywano niepozornymi narzędziami: kilofami z kamienia, krzemienia lub poroży jeleni i saren. Z poroży wytwarzano też kliny, dźwignie i pobijaki. Urobek wyciągano na powierzchnię na linach w koszach (prawdopodobnie plecionych z wikliny) albo skórzanych workach. Ale nie każdy krzemień trafiał na górę. Po wyrwaniu ze skały górnik najpierw sprawdzał jego wytrzymałość. Kiedy krzemień się kruszył, odrzucał go. Krzemień pasiasty jest najlepszym surowcem do wyrobu siekier i dłut. Taki był też asortyment wyrobów produkowanych w Krzemionkach, choć zdarzało się, że z pozyskanego surowca wykonywano inne drobne narzędzia. Po wydobyciu na powierzchnię krzemień przechodził kolejne fazy obróbki w pracowniach krzemieniarskich znajdujących się nieopodal wejścia do kopalni. Stąd półfabrykaty lub gotowe narzędzia wędrowały do odbiorców. W okresie największego rozkwitu kopalń (przełom IV i III tysiąclecia p.n.e.) wyroby z krzemienia pasiastego docierały na tereny oddalone od Krzemionek o ponad 600 km. Ciekawy jest fakt, że znajdywane obecnie siekierki z k.p w grobach z okresu neolitu w większości nie posiadają śladów pracy.

Wszystko wskazuje iż były to przedmioty związane z obrzędowością, magią, a więc ze sferą ducha człowieka. Coś co pomagało żyć miało chronić po śmierci.

Postęp techniczny, który pchnął człowieka do wydobywania krzemienia z głębi ziemi, stał się przyczyną opuszczenia kopalń. W pierwszej połowie II tysiąclecia przed Chrystusem na ziemiach polskich krzemień ustąpił miejsca lepiej nadającemu się do wyrobu narzędzi brązowi. Dlatego zaprzestano jego podziemnej eksploatacji.

KTO odkrył Krzemień pasiasty na nowo?
Stosowanie krzemienia pasiastego w biżuterii zapoczątkował w roku 1972 artysta plastyk, sandomierski złotnik Cezary Łutowicz*, jako przedłużenie magicznej relacji człowiek kamień. To on jako pierwszy w świecie zaczął wytwarzać z niego biżuterię, która trafiła do wielu muzeów polskich, a także do zbiorów watykańskich.

JAKIE cechy posiada Krzemień pasiasty?
Krzemień pasiasty to „kamień optymizmu”. Dodaje energii, wzmacnia witalność, usuwa zmęczenie, chroni przed negatywnymi wpływami, wycisza wewnętrznie nie pozbawiając energii zewnętrznej. Dodaje sił fizycznych, usuwa znużenie, skutki przepracowania, bóle mięśni powstałe na skutek nadmiernego wysiłku fizycznego, oczyszcza organizm z zastarzałych toksyn, poprawia wygląd skóry, odmładzając ją.

CZY można Krzemień pasiasty nazwać naszym narodowym dobrem?
"Zdecydowanie. Prawo niestety zrównuje krzemień pasiasty z powszechnie występującym piaskowcem. Ten wartościowy kamień dziś eksploatuje się bez żadnych ograniczeń, a trzeba pamiętać, że jego złoża nie są przecież nieskończone. Według mnie mamy do czynienia z grabieżą narodowego dobra. Zawsze traktowano go bez szacunku: według niektórych był chwastem geologicznym, bezużytecznym odpadem.” -  twierdzi Cezary Łutowicz, który już od 30 lat zabiega o to, by krzemień pasiasty zyskał miano narodowego dobra i kto wie, może nadejdą takie czasy, że będzie on wyróżnikiem „polskiej” biżuterii, ponieważ bursztyn mają wszystkie kraje nadbałtyckie, a krzemień pasiasty jest tylko nasz…


*Cezary Łutowicz
•  1972 – wprowadził krzemień pasiasty do biżuterii
•  Kilka wystaw indywidualnych w Polsce i zagranicą.
•  Udział w wielu wystawach zbiorowych.
•  Wielokrotnie nagradzany.
•  1987-88 projektant biżuterii -Wiedeń
•  Prace w zbiorach:
•  Muzeum Okręgowe Sandomierz
•  Muzeum Okręgowe Ostrowiec Świętokrzyski
•  Państwowe Muzeum Archeologiczne Warszawa
•  Muzeum Sztuki Złotniczej Kazimierz nad Wisłą
•  Muzeum Diecezjalne Sandomierz
•  3 prace w zbiorach Watykanu
•  Członek Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych.




Dzięki uprzejmości W. KRUK SA
 
 
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

manager