Jesteś w: Manager » Rynek

Suplementy diety będą wreszcie certyfikowane

21.12.2017 16:04  Rynek
Europejski Instytut Suplementów i Odżywek (EISD) wprowadził certyfikowany system oceny jakości suplementów diety oparty na badaniach i weryfikacji produktu przez niezależnych ekspertów i akredytowane laboratoria.
 
Certyfikaty Jakości Suplementów Diety EISD mają służyć producentom i konsumentom.
Suplementy diety - w odróżnieniu od żywności konwencjonalnej - to produkty, których spożycie, a co za tym idzie, skład, prezentacja i reklama podlegają ściśle określonym warunkom i rygorom. Do tej pory nie funkcjonował ujednolicony system oceny jakości, który uwzględniałby specyfikę tego produktu. 
 
Raport NIK, a także komentarze medialne, sugerują, że suplementy diety nie są kontrolowane i badane.  U zdecydowanej większości producentów istnieje samokontrola produkcji i własne zaplecze badawcze.  Niestety wieloletni brak branżowego systemu oceny jakości  i wypracowanej komunikacji z konsumentem w tej kwestii daje się obecnie producentom we znaki.
 
Eksperci podkreślają, że właśnie dlatego system oceny jakości suplementów diety EISD wychodzi na przeciw oczekiwaniom rynku dając branży narzędzie do wyróżniania produktów przebadanych i spełniających wymagania a, konsumentom możliwość dokonywania świadomych wyborów.
 
- Oficjalna ścieżka kontroli inspekcji sanitarnej, wzmocniona równoległymi, niezależnymi, systemami oceny powinna dać przewagę konkurencyjną legal-nym, sprawdzonym produktom i zmarginalizować obrót suplementami diety niewiadomego pochodzenia – mówi Katarzyna Wójcicka, prezes Fundacji Europejski Instytut Suplementów i Odżywek. - Takiemu scenariuszowi służą samoregulacje branży i dobrowolne certyfikowanie produktów, wprowadzające wysokie standardy jakościowe i etyczne. Nie bez znaczenia jest również edukacja konsumentów i ich uważność w doborze właściwego produktu – dodaje ekspert.
 
Partnerem Strategicznym projektu EISD jest J.S. Hamilton Poland, firma specjalizująca się w analizie laboratoryjnej żywności i farmaceutyków.

Ryzykowne suplementy?
Tegoroczna kontrola NIK-u wykazała, że nie wszystkie produkty spełniają wymagane kryteria a wprowadzanie do obrotu  i sprzedaż suplementów diety jest - wg raportu - praktycznie poza skuteczną kontrolą. 
 
- Wysokie kary nakładane na producentów przez instytucje kontrolne, w dłuż-szej perspektywie nie będą sprzyjały rozwojowi rynku i zwiększeniu nakładów na inwestycje i badania naukowe w tej branży – twierdzi dr Prze-mysław Tronina, audytor i wiceprezes EISD.
 
Kontrola NIK-u wskazuje na nieprawidłowości rynku (brak możliwości skutecznej kontroli) posługując się przykładami produktów, które w badaniach wykonanych  na zlecenie Izby nie spełniały wymagań, a niektóre z nich zawierały również niedozwolone substancje.
 
- Te nieliczne przypadki rzutują na całą branżę i w przekazie medialnym mogą być wykorzystywane do poddawania w wątpliwość rzetelność producentów i jakość suplementów diety na legalnym rynku – dodaje Prezes EISD Katarzyna Wójcicka.
 
Skala rynku przekracza aktualne możliwości kontrolne Inspekcji Sanitarnej. Kontrole, które prowadzi Inspekcja dotyczą zaledwie części rynku, a same postępowania mogą trwać nierzadko - jak wykazała kontrola NIK - nawet kilka lat.
 
Kolosalna kara dla polskiej firmy 
W listopadzie, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – po półtorarocznym dochodzeniu, nałożył na firmę Aflofarm karę w wysokości 26 milionów złotych. UOKiK uznał, że reklamy suplementów diety RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior sugerowały, że te środki spożywcze mają właściwości lecznicze, a zatem wprowadzały konsumenta w błąd. Chodziło o reklamy produktów, które były emitowane w TV i Internecie w 2015 i 2016 roku. 
Źródło: Europejski Instytut Suplementów i Odżywek
[qnt]
 
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager