Nie każdy może zostać przedsiębiorcą. Mają na to szansę ludzie z pasją, która napędza ich działania – mówił na dwudniowej konferencji „E-nnovation – more than experience” w Poznaniu Eric Ly, współzałożyciel Linkedin, najpopularniejszego społecznościowego serwisu biznesowego skupiającego ponad 100 milionów użytkowników na całym świecie.
Moją pasją jest budowanie produktów pozytywnych użytecznych dla ludzi – mówi E. Ly, obecnie zarządzający już czwartą firmą w swoim życiu, do której powstania się przyczynił. – W dzieciństwie bawiłem się komputerami, zajmowałem się hackerstwem, bawiło mnie zdobywanie w sieci bezpłatnych usług, produktów. Potem studiowałem informatykę i pracowałem w wielkich koncernach: Sun Microsystem czy IBM. To dało mi wiedzę, doświadczenia, a następnie świadomość, że chcę zacząć pracę na własny rachunek. Moje najlepsze pomysły powstały w kafejce Red Rock Cafe w Krzemowej Dolinie…
Jaka jest, według niego, recepta na sukces w biznesie? To „chemia” między współpracownikami, wspólna wizja i wspólne dążenie do celu. To sposób na znalezienie „problemu”, który rozwiążemy w sposób lepszy od konkurencji, tak jak Google rozwiązał raz na zawsze problem z wyszukiwaniem informacji. I wreszcie otwartość na nadarzające się możliwości, nieprzegapienie właściwego czasu, szansy danej nam przez los.
O wizji, pasji i… chwili czasu spędzonej pod prysznicem mówił na konferencji zorganizowanej przez Grupę Allegro Jeff Taylor, założyciel największego na świecie serwisu rekrutacyjnego Monster.com, który działa obecnie w 30 krajach i miesięcznie jest odwiedzany przez 30 milionów użytkowników. Jeff zmienił sposób, w jaki ludzie poszukują pracy i rekrutują. Jego receptą na sukces w realizacji dużego przedsięwzięcia jest skuteczne dążenie do celu, a do tego potrzeba, według niego, trenowania jak atleta, przygotowania marketingowego i… szczypty szczęścia.
Internetowy przedsiębiorca to nowy gatunek przedsiębiorcy, twierdzi Marius
Ghenea, jeden z najważniejszych przedsiębiorców w Rumunii, który e-biznesem zajmuje się od 18 lat. Uważa, że motto biznesmena powinno brzmieć: „Poszukiwanie i szczęście wiodą do otwarcia możliwości”, a przedsiębiorca w dzisiejszych czasach, to każda osoba, która patrzy na problem i poszukuje jego rozwiązania. – Na czym polega przedsiębiorczość? – zastanawia się M. Ghenea. – W zasadzie to pojęcie nie zmieniło się z wiekami. To gromadzenie zasobów, zarówno finansowych, jak i roboczych, to dostęp do informacji, wprowadzanie innowacji poprzez nowe produkty czy usługi lub poprawę jakości rzeczy już istniejących – nikt nie był zainteresowany pomysłem Google, bo wszyscy uważali, że problem wyszukiwania informacji w Internecie rozwiązały już inne wyszukiwarki, tymczasem oni zrobili to lepiej. Po czwarte, to umiejętność funkcjonowania w niejednoznacznej, niestabilnej sytuacji, np. rynkowej, i elastyczność w takiej sytuacji. A wszystko razem to działanie…
– Nikt nie rodzi się przedsiębiorcą i nieprawdziwe są mity, że najlepsze pomysły rodzą się w garażach, przez przypadek. Te czasy już minęły – uważa M. Ghenea. – Fakt, Bill Gates nie skończył Harvardu, chociaż potem na nim wykładał, ale nowe pokolenie przedsiębiorców internetowych, to już w większości ludzie wykształceni. Przedsiębiorca musi się uczyć, studiować cały czas.
A jak wygląda przyszłość internetowych przedsięwzięć? Dziennikarz Anthony Hilton, ekspert ds. gospodarki europejskiej i biznesu, uważa, że niestabilność i kryzys to szansa na rozwój handlu internetowego. – Europa stoi na rozdrożu. Najbardziej prawdopodobne scenariusze to rozpad strefy euro lub przeciwnie, jeszcze ściślejsza współpraca między krajami – uważa. – Czeka nas kilka lat ekonomicznej i społecznej stagnacji. Jednak nawet w najcięższych czasach są gałęzie gospodarki, które przynoszą zysk. Ogromne szanse rozwoju ma w tych czasach e-commerce. To utrzymywanie kosztów na niskim poziomie, ogromny zasięg dystrybucji towarów, możliwość szybkiego wejścia na nowe rynki oraz elastyczność. A to w każdym biznesie niepodważalne atuty.








































