Jesteś w: Manager » Rynek

Po pierwsze gospodarka

13.10.2016 20:47  Rynek


Po pierwsze gospodarka

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, o tym, co szkodzi polskiej gospodarce i dlaczego warto by skorzystać ze sprawdzonych amerykańskich wzorów

Pięć lat temu założyliście związek, który ma do zrealizowania wyrazisty cel. Jaki?

Wiedzieliśmy jako zespół, który współpracował od jakiegoś czasu i pomagał sobie biznesowo, jakich narzędzi używają korporacje, aby skutecznie wpływać na politykę. Zdawaliśmy sobie także sprawę, jaka przepaść istnieje między sektorem MŚP a dużymi firmami w ilości środków przeznaczanych na lobbing. Dlatego tworząc ZPP, postanowiliśmy być lobbystami MŚP i chcemy wspierać ten segment, także niwelując niepotrzebną i idiotyczną biurokrację. Właściwie w jednym zdaniu można powiedzieć, że postanowiliśmy poprawić warunki funkcjonowania małych i średnich firm.

Wygląda na to, że sektorem małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w ostatnim czasie zaczęli się wszyscy interesować: od polityków i mediów począwszy, na różnych stowarzyszeniach i organizacjach skończywszy. ZPP jest mocno sfokusowane na MŚP.

Myślę, że jest olbrzymi postęp, jeśli chodzi o podejście do sektora MŚP w Polsce. Jeszcze do niedawna politycy byli na etapie „nie wiemy, że nie wiemy”. Teraz wygląda to tak: „wiemy, ale nie stosujemy”. W ostatnich latach udało nam się przekazać szeroką wiedzę o sektorze MŚP, jego rozmiarach i roli, jaką odgrywa w gospodarce. Dzisiaj już nikt nie powie, jak kilka lat temu, że gospodarka to jedynie banki i giełda. Dzięki naszym działaniom udało się osiągnąć kolejny sukces – politycy są obecnie na etapie: „wiemy i stosujemy pod przymusem”. Jeśli uda nam się przejść także przez kolejny etap, będzie to olbrzymi postęp. Stale powiększamy swoje szeregi i obecnie mamy 2,5 tys. członków, włącznie z organizacjami, które należą do ZPP.

Statystyki dla MŚP są nieubłagane, niewiele z nich przeżywa pierwszy rok działalności.

Tak jest jednak wszędzie na świecie. Przoduje w tych statystykach Japonia, w której pierwszy rok działalności przeżywa połowa nowo założonych firm. Takie są statystyki globalne. Proszę pamiętać, że nie tylko sukces, lecz także porażka to podstawowa tożsamość przedsiębiorcy. Rzekłbym, że to jego DNA, w które są wpisane niepowodzenia. Musi mieć skórę nosorożca i być do tego przyzwyczajony.

Programowo ZPP chce wyeliminować z polskiego prawodawstwa ograniczenia działalności gospodarczej. Czy jesteście skuteczni?

W wielu przypadkach tak. Polska jest krajem, w którym łatwiej jest wywrócić coś do góry nogami, niż zrobić coś pozytywnego. Nie mieliśmy tego problemu zarówno za minionej władzy, jak i teraz, kiedy dusimy pewne „pomysły” w zarodku. Na początku nie miałem pojęcia, czym w ZPP będziemy się zajmować. Dzisiaj 80 proc. naszego zaangażowania, naszej energii poświęcamy spra wom legislacyjnym oraz lobbingowi, i to na wczesnym etapie procedowania.

A pozostałe 20 proc.?

Próbujemy realizować nasze wcześniejsze plany, takie jak spotkania networkingowe, współpraca przedsiębiorstw, pracujemy na rzecz ich rozwoju oraz prowadzimy wydawnictwa.

 

 

Zapraszamy do zapoznania się z pozostałą częścią artykułu w najnowszym numerze Managera.

 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager