Jesteś w: Manager » Rynek

MM, 2019/04-05: Ventech Solutions startupów szuka w... Polsce

20.05.2019 21:45  Rynek



Dr DJ Nag, dyrektor ds. inwestycji w Ventech Solutions, opowiada o tym, dlaczego 
jeden z największych dostawców rozwiązań IT dla federalnej służby zdrowia w USA szuka możliwości przejęć poza swoim krajem.

Która to pana wizyta w Polsce?

Piąta, ale na pewno nie ostatnia. Już od jakiegoś czasu współpracuję z agendami rządowymi w waszym kraju, a także z MIT Enterprise Forum CEE, wspomagając je w definiowaniu strategii inwestycyjnych na wczesnym etapie rozwoju korporacji. Przy okazji szukam startupów z obszaru Life Sciences i opieki zdrowotnej, których rozwój nasza firma mogłaby wesprzeć finansowo lub w jakiś inny sposób.

Skąd takie potrzeby?

Ventech Solutions zajmuje się gromadzeniem, konsolidowaniem i analizowaniem danych związanych z roszczeniami ubezpieczeniowymi na potrzeby Government Medical Care Programs (Medicare), a to jest inicjatywa o krytycznym znaczeniu dla rządu USA. W zakres naszej odpowiedzialności wchodzą takie obszary związane z nimi, jak infrastruktura, bezpieczeństwo, reguły używania i opieka, ale najważniejsze jest dbanie o ich jakość w kontekście polis ubezpieczeniowych, bo tu w grę wchodzą ogromne pieniądze. Jesteśmy młodą firmą, ale z bogatym doświadczeniem. W 2017 r. znaleźliśmy się na 11. miejscu listy „Washington Technology” wśród 50 najszybciej rozwijających się firm technologicznych w USA. Z kolei na liście 5000 najszybciej rozwijających się firm prywatnych w USA miesięcznika „Inc.” znaleźliśmy się 7 razy w ciągu ostatnich 11 lat. Nasze przychody w 2018 r. wyniosły ok. 150 mln dol.

A po co wam startupy?

Ja sam odpowiadam za poszerzenie naszych możliwości w zakresie opieki zdrowotnej w obszarze analityki predyktywnej poprzez inwestowanie w nie i rozwijane przez nie technologie, ze szczególnym uwzględnieniem modelu jeziora danych, gdzie wszelkie dane, także te niestrukturalizowane, przechowuje się w ich naturalnym formacie. Dla wszystkich startupów z obszaru Life Sciences pełnimy przy tym rolę swoistego inkubatora technologicznego pomagając im opracować proof of concept, pozwalający zweryfikować pomysł w początkowej fazie rozwoju projektu.

Ale zajmujecie się tym dopiero od 3 lat przeznaczywszy na ten cel do tej pory raczej niewiele, bo ok. 12 mln dol.?

To może nie jest dużo, ale po pierwsze, to ułamek tego, ile przeznaczamy wewnętrznie na R&D, a po drugie, w styczniu bieżącego roku nasza firma powołała specjalny zespół ds. innowacji, Ventech Ventures, w którym zostałem zatrudniony jako Chief Investment Officer. Ventech Ventures współpracuje z uniwersytetami, laboratoriami federalnymi i globalnymi organizacjami badawczymi w celu identyfikacji własności intelektualnej mogącej napędzać nowe przedsięwzięcia. Dzięki wsparciu Ventech Solutions nasz zespół będzie współpracował z innowatorami na całym świecie w zakresie nowych przedsięwzięć, licencjonowania i innych inwestycji. Cały czas stosujemy jednak metodę małych kroków, ucząc się na własnych przykładach, jak w tym obszarze postępować.

To dlatego m.in. przyjechał pan do Polski?

W tym roku chcemy zainwestować w 8-10 startupów, a do końca 2020 r. – w jakieś 15-20. W Polsce do końca 2019 r. liczę na przejęcie jakichś 4-5 oraz wsparcie w inny sposób kolejnych kilku, a kluczowe powody, dla których tak cenimy wasz kraj, są dwa. Po pierwsze, ponieważ Polska bardzo szybko się rozwija, inwestycje w startupy zwracają się tu szybciej niż w USA. A po drugie, dysponując relatywnie niedużym budżetem, średnio 0,4-0,5 mln dol. na jeden startup, łatwiej jest nam znaleźć właściwe firmy tutaj niż np. w Dolinie Krzemowej, gdzie musielibyśmy stanąć w szranki z zawodowymi inwestorami Venture Capital dysponującymi miliardami dolarów na tego typu działania. My nie szukamy jakichkolwiek uznanych startupów, tylko najlepiej  pasujących do naszego profilu działania. Wasz rynek może nie jest w tym obszarze zbyt duży, ale funkcjonujący tu ekosystem przyciąga naprawdę wartościowe firmy, a to stanowi dla nas silny impuls do działania. Duża liczba utalentowanych  młodych ludzi w waszym kraju wynika z wysokiego poziomu  nauczania na wszystkich etapach edukacji. Nie ma też problemu by się z nimi bez trudu porozumiewać po angielsku, a większość z nich ma po prostu naturalnie wpojone geny przedsiębiorczości. To zresztą cecha charakterystyczna nie tylko dla Polski. Niedawno odwiedziłem Kijów i też jestem bardzo zadowolony ze złożonej tam wizyty, która już w najbliższym czasie może zaowocować pierwszymi przejęciami.
 
Jednak czasy się zmieniają. W Polsce 5 lat temu było zaledwie 2 aniołów biznesu wspierających startupy. Obecnie jest ich ponad 50, więc walka o „klienta” zaczęła się na dobre. Dlaczego jakiś startup z Polski miałby zaufać właśnie wam?

Po pierwsze, zdobyliśmy ogromne doświadczenie współpracując z największą na świecie organizacją zajmującą się opieką medyczną, jaka działa w ramach administracji rządowej USA. Wiemy, co ona myśli, jak pracuje i jakie usługi są jej potrzebne, a to fantastyczny know-how dla każdego startupa, który chciałby z nami współpracować. A po drugie, zarządzając największą na świecie medyczną bazą danych jesteśmy w stanie twórczo wesprzeć każdy nowy projekt w tym obszarze, bo wiemy nie tylko jak spełnić wymogi regulacyjne, ale także jak uzyskać zgodność z wieloma innymi systemami, z których korzysta służba zdrowia. Będąc swoistym Software Incubation House możemy dać im nie tylko pieniądze, ale i wiedzę, jak dalej rozwijać ich produkty software’owe, i to nie lokalnie, ale także globalnie.

I ostatnie pytanie. Z wykształcenia jest pan chemikiem. Skąd doświadczenie w obszarze inwestycji? 
 
Jestem uznawany za twórcę ponad 70 startupów i z powodzeniem licencjonowałem setki technologii. Przez ponad 15 lat miałem okazję współpracować z najlepszymi wynalazcami, firmami i startupami pomagając im w komercjalizacji ich pomysłów na Ohio State University, Rutgers University oraz University of Nebraska-Lincoln. Obecnie nadal kieruję Radą Zarządzania ds. Edukacji w zarządzie Licensing Executives Society (LES), a także wykładam jako adiunkt na Rutgers University oraz profesor wizytujący na Shizuoka University. Chociaż doktorat obroniłem z chemii biofizycznej, mam także tytuł magistra zarządzania biznesem w marketingu.

rozmawiał Wojciech Gryciuk
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager