Jednak Magdalena Kobos, rzecznik prasowy MSP, nie potwierdza tych informacji. Mówi tylko, że o akcje firmy zabiegają Turkish Airlines i tajemniczy inwestor branżowy. Nie wspomina nic o trzecim podmiocie.
Jednak, jak wynika z informacji "DGP", Lufthansa podtrzymuje zainteresowanie polską linią, bo w ten sposób chce przypilnować swoich interesów w tej części Europy. O ile transakcja z Turkish Airlines jest dla niej niegroźna, to wraz z przejęciem naszej linii przez Air France byłoby zupełnie inaczej.
- W siatce sojuszu Air France/KLM LOT mógłby rozwijać niszę związaną z połączeniami dalekiego zasięgu, szczególnie na Wschód - mówi "DGP" Sebastian Gościniarek, partner z firmy doradczej BBSG.
opr.mnm








































