Eksperci Instytutu Jagiellońskiego nazywają działanie NASK co najmniej nieprofesjonalnym. Tym bardziej, że umowa dzierżawy została podpisana bez zgody, a nawet wbrew stanowisku Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
- Okazuje się, że właściciel domeny, czyli NASK, jednostka badawcza podległa szefowi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, okłamała zarówno ministra, jak i Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nie reagowała na ich prośbę o przekazanie domeny do ministerstwa lub wspólne nią zarządzanie i po cichu
domenę tą wydzierżawiła Wydawnictwu Agora S.A. (m.in. wydawca "Gazety Wyborczej") - mówi Łukasz Kister, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.
W dodatku nie odbyło się to na drodze przetargu publicznego. NASK odmówił ujawnienia opinii publicznej szczegółów kontraktu.
Wydzierżawienie domen Polska.pl i Poland.pl to przede wszystkim utrata ważnego narzędzia promocji kraju. Na zachodzie narodowe domeny są oficjalnymi stronami internetowymi państw, a ich treść kontrolują agendy rządowe. Instytut Jagielloński alarmuje, że brak państwowej kontroli nad tymi stronami może zaszkodzić wizerunkowi kraju.
- Do chwili wydzierżawienia tych domen, na tych stronach internetowych znajdowały się informacje mówiące o naszej historii, kulturze, realizowany był projekt archiwów państwowych. Obecnie przekierowują one na nieistniejące podstrony portalu Gazeta.pl - zwraca uwagę Łukasz Kister.
Zdaniem Instytutu Jagiellońskiego nazwa "Polska" nie powinno być stosowane w celach komercyjnych.
- Tym samym należy doprowadzić do jak najszybszego uznania za nieważne wszelkich zapisów umowy o dzierżawie właśnie tej nazwy. Nazwy, która w domenie „Polska.pl” w społeczeństwie informacyjnym, jakim jesteśmy, będzie się kojarzyć z Polską - postuluje ekspert.
newseria
omo








































