Jesteś w: Manager » Rynek

Awaria chmury Amazona

12.03.2017 19:43  Rynek
Spora część serwisów internetowych trzyma swoje pliki w chmurze Amazon Web Services. Wystarczyło więc, że 28 lutego jedno z centrów danych AWS odmówiło posłuszeństwa, by padła połowa Internetu.

Pierwsze kłopoty pojawiły się dzień wcześniej, ale 28 lutego wieczorem było już naprawdę poważnie. Serwery Amazon Web Services w jednym z centrów po prostu odmówiły posłuszeństwa, a wraz z nimi przestała działać część usług świadczonych przez tego operatora, w tym liczne strony i sklepy internetowe. Przykładowo przez dłuższy czas nie można było połączyć się z takimi portalami, jak iFixit, Imgur, Quora czy Giphy, pobrać programów z GitHuba czy skorzystać z usług Slack i Trello. Użytkownicy urządzeń Razera nie mogli ich natomiast skonfigurować, bo serwer nie odpowiadał. Jak na ironię, nie działały również serwisy, na których sprawdza się dostępność innych stron, np. Is It Down Right Now czy Down Detector. Użytkownicy zgłaszali również problemy z działaniem Aleksa, czyli asystenta głosowego Amazona.

Awaria i spowodowane przez nią problemy, a w konsekwencji poniesione straty finansowe, przyczyniły się do zdenerwowania wielu managerów. Część klientów podeszło do sprawy ze zrozumieniem, ale w mediach społecznościowych pojawiło się bardzo dużo negatywnych wpisów. Na skutek awarii klienci AWS otrzymali wiele negatywnych opinii dotyczących swoich usług świadczonych za pośrednictwem AWS.

Ponieważ skala awarii była przeogromna, Amazon na bieżąco informował o postępach prac naprawczych za pomocą swojego Twittera. Walka z problemem trwała kilka godzin i w końcu udało mu się przywrócić działanie serwerów, dzięki czemu użytkownicy odetchnęli z ulgą. To kolejny, po Cloudbleed, przykład tego, że centralizacja, choć ma swoje plusy, jest też sporym zagrożeniem. Błąd jednego podmiotu oznacza problemy setek, tysięcy, milionów…

Kto winien

Rozwiązania chmurowe idealnie sprawdzają się nie tylko przy przechowywaniu danych (np. Dropbox, Google Drive etc.), ale również przy usługach hostingowych. Nie ma to, jak dynamiczne tworzenie maszyn wirtualnych, do których w każdym momencie można dołożyć więcej pamięci RAM, dodatkową przestrzeń dyskową, czy też rdzeń procesora. Niestety, chmura to również kłopoty, o czym boleśnie przekonali się klienci korzystający z Amazon Web Services.

Dlaczego usługi chmurowe są tak popularne? Bo pozwalają na bardzo efektywne wykorzystanie zasobów sprzętowych, dzięki czemu marnuje się bardzo niewiele zasobów obliczeniowych serwerów. Oznacza to, że zakup infrastruktury IT jest po prostu tańszy, bo nikt nie kupi serwera, który przez większość czasu będzie tylko pobierać prąd. Jednak czasami bywa tak, że nieodpowiednio zaprojektowane rozwiązania chmurowe są podatne na awarie. O ile uszkodzenie pojedynczego dysku twardego, czy nawet całego serwera nikogo nie zaboli, to poważna awaria całego magazynu danych może odbić się na całym systemie.

Czas na wnioski

Wszyscy, dla których dane są ważne, powinni więc potraktować incydent z AWS jako lekcję. Firmy powinny bowiem wiedzieć, gdzie znajdują się ich dane i jak szybko są w stanie je odzyskać. Don Foster, Sr. Director WW Solutions Marketing w firmie Commvault przygotował mały poradnik odzyskiwania danych z chmury. Pięć punktów pomoże zrozumieć to jak ważne jest odpowiednie zarządzanie danymi, a ich wdrożenie ułatwi radzenie sobie z awariami operatorów chmury.

Poradnik firmy Commvault, jak odzyskiwać dane z chmury

Wojciech Gryciuk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager