Jesteś w: Manager » Pełen relaks

LARS PEDERSEN

25.01.2015 22:54  Pełen relaks
LARS PEDERSEN ROZMOWA Z LARSEM PEDERSENEM, CEO PRIMARE

– Łączy pan pracę i hobby, to wyjątkowe szczęście. Jak zaczynał pan karierę?
– Patrząc na całe moje życie mogę powiedzieć, że moja przygoda z Hi-Fi zaczęła się dosyć wcześnie, zaraz po szkole zacząłem pracę w sklepie muzycznym moich przyjaciół w Kopenhadze. To były lata 70., sprzedawałem płyty winylowe, potem zaczęliśmy sprowadzać sprzęt Hi-Fi, także ze Stanów Zjednoczonych. Pamiętam jeszcze te wielkie, amerykańskie drewniane obudowy z fantazyjnymi zdobieniami. Potem opuściłem Kopenhagę i przeniosłem się do Szwecji. Podjąłem się pracy społecznej, zacząłem też robić meble, a dokładnie szafy, zabudowy gabinetowe. To może dziwna kombinacja, ale dało mi to sporo doświadczenia, zarówno jeżeli chodzi o proces produkcyjny, jak i relacje z ludźmi. Po około 10 latach wróciłem Kopenhagi. Mój dawny przyjaciel ciągle mnie pytał, kiedy wrócę i zajmę się znowu branżą Hi-Fi. Zacząłem współpracę z firmą Target, założyłem w połowie lat 80. swój biznes, a w 1989 r. zacząłem współpracę z kolegą kolegi, który produkował wzmacniacze lampowe. Zacząłem poznawać ten rynek. Zdecydowałem się sprzedać swoją firmę, a pieniądze zainwestować w rozpoczęcie produkcji w Szwecji dla duńskiej marki Copland. I tak się to zaczęło. Doradzałem m.in. jaki model będzie się dobrze sprzedawał, jak rozwijać firmę, produkować wzmacniacze osobno czy wbudowywać je w sprzęt, współpracowałem z dystrybutorami. Osiągnęliśmy znaczny sukces, ale zdecydowałem się definitywnie rozstać z tą firmą. Połączyłem swoje siły z Bentem Nielsenem z Primare, gdzie szukano kogoś do pokierowania firmą. Dziś B. Nielsen odpowiada za design i mechaniczno-inżynieryjną stronę tego biznesu, ja kieruję Primare. Jestem związany z tą firmą od roku 1996, to już prawie 20 lat.

– Co pana pociąga w tej branży?
– Lubię wyzwania, jakie przede mną stawia. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy tak wiele się w niej dzieje. Wraz z nadejściem ery nowych mediów, pojawiły się nowe możliwości. To ekscytujące. Zwłaszcza, że każdy ma dzisiaj dostęp do muzyki z całego świata To nie tak, jak za czasów mojej młodości, kiedy słuchało się tylko muzyki z płyt. Często wspominam moją własną kolekcję, muzykę, której wtedy słuchałem. Dzisiaj, nawet jeżeli nie mam już tych płyt, mogę do niej wrócić kiedy chcę. Dawniej, kiedy jakaś płyta winylowa się wyprzedała, to trzeba było czekać, aż zostanie ponownie wydana, czasami nie była wydawana już nigdy i nie było możliwości, by zdobyć określone nagranie. Podoba mi się podejście do muzyki dzisiejszych odbiorców, nawet jeżeli jest ono nieco kłopotliwe dla nas, producentów sprzętu. Konsumenci sami decydują o tym, w jaki sposób chcą słuchać muzyki, czy chcą ją ściągnąć i zachować, w jakiej postaci, czy też słuchać w postaci streakingu. My zaś musimy robić wszystko, by dostarczyć im jak najlepszy sprzęt audio, dostosowany do ich potrzeb. To duże wyzwanie, ale też naprawdę ciekawe doświadczenie, obserwowanie i uczestniczenie w zmieniającej się kulturze słuchania muzyki. Trochę się miotamy po omacku w tym biznesie, czekamy, w jaką stronę to wszystko pójdzie, ale to ciekawe czasy i niezwykle ciekawa branża.

– Jak dzisiaj wygląda kondycja Primare?
– Bardzo dobrze oceniam pierwszą połowę tego roku, odnotowaliśmy 7-procentowy wzrost. To silny, dobrze rokujący trend.

– Jakie rynki są dla was najważniejsze?
– Zawsze byliśmy i nadal jesteśmy mocni w Skandynawii, podczas gdy reszta Europy jest słabszym rynkiem, poza kilkoma krajami. Odnotowujemy duży wzrost sprzedaży na rynku azjatyckim, w Chinach, Japonii, Korei, ale również w Australii.

– Jaki rodzaj sprzętu sprzedaje się najlepiej?
– 70 proc. sprzedaży to sprzęt dwukanałowy, sprzęt do odtwarzania muzyki w systemie streamingu. Nie rezygnujemy też z odtwarzaczy CD. Mamy wiele produktów: decki, wzmacniacze, odtwarzacze CD. Konkurencja jest silna, ale nie pozostajemy w tyle. Na różnych rynkach sprzedają się różne produkty.

– A Polska?
– Sprzedawałem tu sprzęt zarówno pracując dla Coplanda, jak i teraz, w Primare. Nasza marka jest bardzo dobrze odbierana w Polsce, cieszy się dużą renomą. Jesteśmy w Polsce już dosyć długo. Myślę, że Polacy cenią skandynawski styl. Mamy też bardzo dobre relacje z dystrybutorami, biznes robi się Polsce łatwo, nigdy nie było żadnych kłopotów. Polska ucierpiała nieco na kryzysie, ale mniej niż inne kraje europejskie, więc to dla nas bardzo ważny kraj.

– A jakiego sprzętu używa pan w domu?
– Używam oczywiście sprzętu Primare i głośników JBL, bo dają bardzo fizyczne, intensywne odczuwanie dźwięku.

Co lubi LARS PEDERSEN?

WAKACJE - Grecja, Kalifornia, Wyspy Kanaryjskie. Podkreśla: uwielbiam słońce
KUCHNIA - indyjska, japońska
RESTAURACJA - lokalna restauracja Stella w Malmö. „Jest tam świetne jedzenie, wspaniała atmosfera i… dobra akustyka”
HOBBY - audio, wideo. „Słucham muzyki wszędzie, w samochodzie, w domu, w pracy. Mój obecnie ulubiony styl to americana. Oprócz tego weekendami lubię budować i meblować domy. Kilka z nich sprzedałem.”
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

manager