Jesteś w: Manager » Najlepsze restauracje

Tajlandia na Foksal 16

22.07.2014 15:08  Najlepsze restauracje
Tajlandia na Foksal 16 A-ROY TO PO TAJSKU ZNACZY PYSZNE. I TAKIE JEST JEDZENIE W WARSZAWSKIEJ RESTAURACJI PAPAYA, GDZIE MOŻNA POCZUĆ SMAKI I ZAPACHY RODEM Z TAJLANDII, KRAJU UŚMIECHU.

Tajska kuchnia zachwyca bogactwem smaków i aromatów. Co kęs to niespodzianka. Kubki smakowe wariują. Zaskakująca różnorodność składników. O bogactwie smaków stanowią przyprawy. Zwyczaj ich używania przywędrował do Tajlandii z Chin, Indii i... Europy. W XVI w. za sprawą Portugalczyków z Ameryki Południowej przyszła moda na chili. Tajlandczycy używają ponad 40 różnych rodzajów tej papryczki. Ale lubią też dodawać liście kolendry i trawę cytrynową. Przyprawiają też świeżym imbirem, galangalem (inaczej dziki kardamon), czosnkiem, liśćmi kaffiru i tamaryndem.
Prawdziwe tajskie smaki odkrywa przed nami restauracja Papaya. Na warszawskim rynku restauracyjnym istnieje już 8 lat, ale to miejsce, które wciąż zadziwia stałych i nowych gości. Produkty do przygotowania potraw pochodzą prosto z Tajlandii, a dania przygotowywane są pod okiem szefowej kuchni, rodowitej Tajki Supatry Seedy. Efekt jest wyśmienity.

DO STANU NIRWANY
Kwintesencją tajskich smaków jest nowe menu Papayi – jeszcze bardziej aromatyczne, jeszcze bardziej egzotyczne i wyraziste. W karcie znalazło się aż 27 nowych propozycji, któ re urzekają zaskakują cymi połą czeniami smakowymi. Papaya, jak przystało na restaurację serwującą tajską kuchnię, postawiła na bogactwo przypraw – chili, kolendrę, imbir, tajska bazylia i trawa cytrynowa. W nowych propozycjach pojawiły się takż e składniki, któ rych gdzie indziej nie znajdziemy – ś wież e pę dy bambusa, serce palmy, liś cie pandanusa, kwiat bananowca czy też korzeń lotosu.
Korzeń lotosu to jadalna bylina popularna w kuchni chińskiej, japońskiej czy tajskiej. Sam kwiat lotosu to w Azji roślina mityczna. Filozofi a buddyzmu porównuje czystość kwiatu lotosu wyrastającego z mulistego gruntu stawów i jezior do ludzkiej duszy, która wyzwala się z materialnego świata i przechodzi w stan nirwany. Jego korzeń może być ususzony i zmielony na mąkę, albo pocięty w plastry i przyrządzony na różne sposoby. Korzenie tej rośliny były nawet w dawnych czasach traktowane jako lekarstwo.
W Papai korzenia lotosu możemy skosztować jako dodatku do polędwicy z woka. Jeśli jednak chcemy użyć tego egzotycznego składnika w domu, proponujemy prosty przepis prosto z Papai. Pokrojony w plastry, ugotowany korzeń dodajemy do podsmażonego wcześniej mięsa wraz z czerwoną papryką, cebulą i chili, które nadaje całemu daniu ostrości. Całość wrzucamy do woka z rozdrobnionym czosnkiem, świeżą bazylią oraz plastrami cukinii. Po krótkim smażeniu dodajemy sos sojowy oraz sos ostrygowy i smażymy przez kolejne kilka minut.


EGZOTYCZNA PODRÓŻ
– Chcemy, by odwiedzający nas goście mogli poczuć prawdziwy klimat Tajlandii – stąd zmiany, które mają na celu jeszcze wyraźniejsze podkreślenie bogactwa kuchni tajskiej i możliwości jakie stwarza. Wierzymy, że serwowane przez Papayę potrawy sprawiają, że każdy choć na chwilę przenosi się w egzotyczne miejsca – mówi Katarzyna Kakowska, General Manager restauracji.
Zaczynając ucztę w Papai warto rozpocząć od soczystego tuńczyka tataki marynowanego w sake z odrobiną chili i ogórka. Można też skosztować kurczaka w liściach pandanusa lub sałatki z kurczakiem i kwiatem bananowca. Pierożki dim sum podawane są z kaczką i sosem śliwkowym, kurczakiem i pędami bambusa, z mięsem kraba i mięsem homara. Jest ostro-kwaśna zupa z krewetkami, małżami i kalmarami.
Dania główne to przede wszystkim te przyrządzone w woku. Aromatyczny i niezwykle delikatny kurczak serwowany jest ze świeżymi pędami bambusa, pak choi i trawą cytrynową.
Klasyczne dania pojawiły się w zupełnie nowej odsłonie. Jak chociażby delikatna, soczysta pierś z kaczki, która podawana jest z sosem orientalno-korzennym, czy też kurczak curry z tajskim bakłażanem albo w liściach pandanusa. Do karty na stałe weszła także czerwona dorada – niezwykle delikatna ryba, przygotowywana na parze w otoczeniu aromatycznych przypraw.
Mnie oczarowała niezwykle pikantna sałata z serca palmowego podawana z krewetkami. W dodatku, jak zapewnia szef kuchni, nie zawiera ani jednej kalorii. Niestety, nie gości w karcie na stałe, ale warto śledzić profil restauracji na Facebooku, by móc spróbować niespotykanego gdzie indziej w naszym kraju dania. A coś na słodko?
Tajlandczycy uwielbiają słodycze. W Papai nie mogło więc zabraknąć deserów. Mus z pandanusa z biszkoptowymi ciasteczkami czy też kulki ryżowe ze świeżym kokosem z pewnością zaspokoją apetyt na tajskie słodkości. Te i wiele innych tajskich specjałów tylko na Foksal 16.
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager