Jesteś w: Manager » Golf

Ładniejsza strona golfa

27.09.2013 15:11  Golf
Ładniejsza strona golfa
Mężczyźni rządzą golfem? Do czasu. Na “greenie” - także w Polsce - pojawia się coraz więcej kobiet. Jedne traktują golfa jak wyzwanie sportowe, inne szukają relaksu na świeżym powietrzu, jeszcze inne grają, bo chcą miło spędzić czas ze znajomymi czy z rodziną.

Szacuje się, że w naszym kraju w golfa gra około 20 tys. osób, z czego co piąta jest kobietą. Pań zainteresowanych golfem jest coraz więcej. Z danych Polskiego Związku Golfa wynika, że na koniec 2012 roku ponad 600 kobiet miało kartę handicapową, która daje szansę gry w turniejach. Jeszcze siedem lat temu było ich niemal trzy razy mniej. - Najczęściej można spotkać żony wciągnięte przez mężów, ale nie tylko - mówi Martyna Mierzwa, najlepsza polska golfistka. Ona sama pierwszy raz wzięła do ręki kij golfowy jako mała dziewczynka - 11 lat temu. Pasją zaraził ją ojciec.

- Miałam 12 lat, gdy razem z bratem zabrał nas na małe pole w Poznaniu. Tata trenował tam od roku. Zagrałam i spodobało mi się. Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego uderzenia - śmieje się nasza mistrzyni. Dziś jej ojciec w golfa już nie gra - zrezygnował bardzo szybko, gdy okazało się że nastoletnia córka ma zadatki na golfowego geniusza. - Są panie, które prowadzą własny biznes, prawniczki. Mamy kilka juniorek, ale też 30, 40, 50 i nawet 60-latki. Być może ta różnorodność wieku i zawodów jest świadectwem tego, że to sport dla każdej kobiety - mówi Joanna Łodygowska, szefowa działu komunikacji z firmy Dr Irena Eris, która od sześciu lat organizuje kobiecy turniej golfowy.

W 2011 r. w ramach turnieju Dr Irena Eris Ladies Golf Cup zostały również rozegrane Mistrzostwa Polski Kobiet. W samych rozgrywkach udział wzięła rekordowa liczba 88 zawodniczek, nie tylko z Polski, ale także z Ukrainy, Grecji, Niemiec Wielkiej Brytanii, Francji oraz Szwecji. To był rekord. Na początku w mistrzostwach Polski amatorów startowały tylko dwie zawodniczki.
W tym roku oprócz turnieju Eris odbyły się jeszcze trzy inne duże imprezy dla płci pięknej. Najważniejszy z nich to Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Kobiet, wpisane do kalendarza zawodów Europejskiej Federacji Golfa. Wygrała je 16-letnia Włoszka Ludovica Farina. Po raz piąty rozegrany został też Ladies Golf Tour, a w maju w Rajszewie zorganizowano Warsaw Open Ladies’ Golf Cups.

Od królowej do "Babe"

Kobiecy golf zyskał na znaczeniu dopiero w XX wieku. Ale o paniach na “greenie” historycy pisali już w XVI w., a matką kobiecego golfa na Wyspach była w tamtych czasach Maria Stewart. Królowa Szkocji ponoć wyszła na pole nawet w kilka godzin po tajemniczej śmierci swojego drugiego męża Lorda Darnleya. To właśnie w Szkocji w połowie XIX utworzono pierwszy kobiecy klub golfowy. A w 1894 roku zorganizowano pierwszy turniej dla pań, British Ladies Golf Championship. Sport lawinowo zaczął zdobywać coraz więcej zwolenniczek. I nie ważne, że większość pól wciąż okupowali panowie, a golfowe kluby nazywano „Eveless Edens”, czyli „Rajami bez Ewy”. Panie nie zważały też na restrykcje co do strojów i zachowania na polu. Biegały w obowiązkowym kapeluszu i sukni do kostek, a uderzając piłkę uważały, by nie oprzeć przypadkiem kija na ramieniu, bo to damom na polu nie uchodziło.

W tym samym czasie , gdy kobiecy golf zaczął zyskiwać popularność na Wyspach, coraz więcej pań garnęło się do tego sportu również za Oceanem. I to właśnie tam narodziła się największa legenda tego sportu - Mildred Ella Didrikson, zwana “Babe”. Pierwsza golfistka-celebrytka i pierwsza kobieta która stanęła do walki w prestiżowym Los Angeles Open - stawiając czoła mężczyznom. Sportowo nie wypadła najlepiej, ale szybko stała się idolką. Jej wyczyn dopiero 60 lat później powtórzyła inna ikona kobiecego golfa Annika Sorenstam. “Babe” - zanim zaczęła zdobywać laury w golfie rzucała oszczepem, skakała wzwyż i biegała przez płotki. Na letniej olimpiadzie w 1932 roku zdobyła trzy złote medale i pobiła trzy rekordy świata. Trzy lata później przeniosła się ze stadionu na pole golfowe.

W latach 40-tych stawała na podium aż 17 turniejów amatorskich. Taki wyczyn nie udał się jeszcze nikomu, wliczając w to samego Tigera Woodsa. Kulminacyjny punkt jej golfowej kariery przypada jednak na lata 50-te, kiedy to Mildred zdobyła Wielkiego Szlema – zwyciężyła w trzech najważniejszych kobiecych turniejach tego okresu: U.S. Open, Titleholder Championship i Western Open. “Bebe” zmarła w wieku 45 lat na raka będąc na szczycie rankingów. Do przełomu lat 20 i 30 XX w. panie mogły grać w golfa tylko amatorsko. Po wojnie rosła liczba turniejów i klubów dla pań. W 1950 roku powstało stowarzyszenie LPGA czyli Ladies Professional Golf Association, założone m.in. przez "Babe". LPGA zrzesza do dziś najlepsze profesjonalistki oraz organizuje cykl najważniejszych dla nich zawodów golfowych. W Europie podobną, aczkolwiek mniej prestiżową rolę, pełni Ladies European Tour.

“Złota” Martyna


Obecnie najlepszą golfistką świata - według Women's World Golf Rankings jest Koreanka, Inbee Park. Polską mistrzynią od lat jest natomiast Martyna Mierzwa. Niepozorna 23-latka w Polsce w golfie osiągnęła wszystko, co można było zdobyć. Cztery razy zwyciężyła w turnieju Dr Irena Eris Ladies Golf Cup, jest pięciokrotną mistrzynią Polski kobiet oraz wielokrotną mistrzynią Polski juniorek w kategorii kobiet. Mierzwa od trzeciego roku życia jeździ na nartach, poza tym gra w tenisa, uprawiała judo i pływała na windsurfingu. Ale to golf stał się jej największą miłością. Dziś twierdzi, że nie wyobraża sobie, aby mogła w życiu robić cokolwiek innego. Sztukę gry szlifowała w USA, gdzie studiowała na Uniwersytecie ELON w Północnej Karolinie.

Obecnie trenuje po 8 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu - To jak pełnoetatowa praca - śmieje się Martyna. - Tylko, ze zamiast siedzieć za biurkiem, biegam po polu. I nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej - dodaje. Martyna trenuje na Toya Golf&Country Club pod Wrocławiem. Tutaj pod koniec września rozegrany zostanie Deutsche Bank Polish Masters, pierwszy w historii naszego kraju finałowy turniej europejskiej zawodowej ligi golfa, Pro Golf Tour. Martyna nie zdecydowała się jednak wziąć w nim udziału. Musiałaby konkurować z mężczyznami.

- Grałabym z tych samych odległości co mężczyźni, a wiadomym jest ze kobieta ze względów fizycznych nie uderzy tak daleko. Nie ma więc sensu, by kobiety rywalizowały z mężczyznami bo z góry odbiera im to szanse na jakakolwiek rywalizacje. Ale chętnie pooglądam i na pewno będę w tym czasie na polu Toya - mówi Martyna.

Zasady w kobiecym golfie są takie same - bez względu na to, czy grają mężczyźni czy kobiety, różne są za to kije. Zazwyczaj kobiety grają lżejszymi, ale nie jest to regułą. W czasie turniejów panie mają też mniejszy dystans do pokonania, bo odległości są mniejsze.

Martyna Mierzwa jest jedyną Polką, która czynnie zawodowo gra w golfa. Przejście na zawodowstwo daje jej szansę rywalizowania z najlepszymi golfistkami w Europie w turniejach Ladies European Access Tour, co - jak mówi - bardzo ją cieszy, bo na naszym podwórku trudno jej było znaleźć godną przeciwniczkę.

Znane twarze


W USA w golfa gra ponad 5 mln kobiet. W rankingu magazynu "Golf for Women" najbardziej wpływowych pań grających w golfa znalazły się była sekretarz stanu USA Condoleezza Rice czy małżonka Billa Gatesa, Melinda. O swojej pasji do golfa mówi też hollywoodzka gwiazda - Catherine Zeta-Jones. W Polsce większość pań traktuje ten sport bardziej rekreacyjnie. Ale i u nas nie brakuje znanych nazwisk.
 - Golf i seks mają bardzo dużo wspólnego. Nie trzeba być w tym szczególnie dobrym, aby czerpać przyjemność - pisał w “Samotności w sieci” Janusz L. Wiśniewski. I właśnie ten cytat przytacza aktorka, Grażyna Wolszczak w jednym z wywiadów, mówiąc o urokach golfa. - Ten sport pomaga zachować kondycję, świetnie wpływa na zdrowie, nie tylko fizyczne ale i psychiczne - mówi Sabina Salamon, rzecznik prasowy Grupy Deutsche Bank w Polsce, głównego sponsora wrześniowej imprezy Deutsche Bank Polish Masters.

Wśród znanych miłośniczek golfa znajduje się też inna aktorka, Elżbieta Panas, wielokrotna Mistrzyni Polski Seniorów w Golfie. Miłość do tej olimpijskiej dyscypliny zawdzięcza Katarzynie Dowbor i jej programowi “Apetyt na zdrowie”, gdzie zobaczyła relację z turnieju. Pojechała na pole w Rajszewie i od razu pokochała ten sport. Panas gra już od 20 lat. Ale grają nie tylko artystki. W gronie miłośniczek sportu nie brak też kobiet z czołówek rankingów najbogatszych Polaków. Wraz z całą rodziną na pole golfowe jeździ choćby Marzena Gradecka, do niedawna właścicielka Eko Holdingu, zajmującego się handlem detalicznym i dystrybucją artykułów chemiczno-kosmetycznych. Zapaloną golfistką jest też Beata Gessel, właścicielka jednej z czołowych polskich kancelarii prawniczych.

Nadal jednak w tym sporcie dominują mężczyźni. Dlaczego? - Kobiety boją się, czy trafią w piłeczkę - żartują golfistki. Dlatego kobiety nie grają tak agresywnie, ani widowiskowo jak mężczyźni, którzy kombinują, uderzając piłkę po daleko a potem szukając jej po krzakach. Zaraz jednak - już na poważnie dodają, że ten sport zajmuje bardzo dużo czasu i to może być barierą, bo paniom, które mają małe dzieci, trudniej wygospodarować tyle godzin na grę. - Największym jednak problemem – i nie dotyczy to wyłącznie kobiecego golfa – jest wciąż brak świadomości, że jest to sport niedrogi i nie tak elitarny, jak zwykło się  uważać. - mówi Sabina Salamon, z  Deutsche Bank PBC.

Deutsche Bank PBC

kk
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager