Newsletter
Jesteś w: Manager » Design XXI wieku

Wnętrze (nie tylko) na pokaz

20.04.2010 09:42  Design XXI wieku
Wnętrze (nie tylko) na pokaz
Wnętrza… Ileż potrzeba inspiracji, pomysłów, katalogów, zanim uda się stworzyć oryginalne, ciekawe miejsce. Takie, w którym czujemy się dobrze, otaczamy się komfortowymi, gustownie dobranymi sprzętami i z dumą przyjmujemy biznesowych gości…

Urządzanie wnętrz firm, sklepów, biur – temat szeroki jak rzeka. Budzi wiele emocji – z jednej strony zależy nam na wygodzie w miejscu, w którym spędzamy znaczną część dnia, z drugiej zaś mamy świadomość, że przebywamy tam nierzadko kosztem prywatnego czasu i domowego wypoczynku, więc chcielibyśmy jak najszybciej stamtąd uciec. Nikogo już nie dziwią ulubione fotografie na biurku w pracy, porcelanowy kubek na półce czy kolorowe gadżety, które pozwolą choć w części poczuć atmosferę domowego ogniska. Co na to specjaliści od designu?

– Między biurem a domem występuje wielka różnica – zauważa Katarzyna Dietrych-Kuzak, projektantka z wieloletnim doświadczeniem, która prowadzi w Bielsku-Białej firmę Dekoratornia. – W biurze się pracuje, w domu wypoczywa; wyjątek stanowią pracownie i biura przydomowe. Dominującym trendem jest zmaksymalizowanie efektywności pracy, a to jest przecież związane z podniesieniem jej ergonomii i warunków. To dobrodziejstwo dla pracowników. Z drugiej strony każdemu pracodawcy i właścicielowi firmy zależy przecież także na wywoływaniu jak najlepszego wrażenia na klientach i petentach – wyjaśnia projektantka.

– Dlatego zanim zdecydują się na urządzenie biura czy gabinetu albo po prostu zagospodarowanie pomieszczeń swojej firmy, muszą odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Po pierwsze, jakiemu celowi ma służyć firma – czy jest to przedsiębiorstwo o charakterze handlowym, reprezentującym zagranicznego przedstawiciela, czy jest ukierunkowane na petentów itp. W zależności od tego wnętrza firmy powinny być tak zagospodarowane, aby stworzyć atmosferę właściwą do pracy i przyjazną dla odwiedzających. Sam styl urządzenia przedsiębiorstwa uzależniony jest również od stażu firmy na rynku, wieku jej kadry i zarządu. Barokowe meble w młodej, nawet prężnie rozwijającej się firmie mogą przywołać na myśl słynne powiedzenie Jerzego Stuhra – „rokokoko” – z „Seksmisji”.

Po wtóre, istotne jest również i to, czy firma ma charakter zamknięty, czyli nastawiona jest niemal wyłącznie na pracę znającego się zespołu, czy też wprost przeciwnie – w pomieszczeniu przebywać będzie wiele osób, które nigdy wcześniej się nie spotkały. W pierwszym przypadku możemy pokusić się o bardziej domowe warunki, w drugim – dobre wrażenie zrobi gustownie, acz nieprzesadnie zagospodarowana recepcja. Wszak to ona jest wizytówką firmy.

Przypominam sobie przy tej okazji różne wnętrza sklepowe – jedne urządzone z gustem, inne z nadmiernym przepychem, wręcz odstraszające klientów. Jeśli będzie za wytwornie, kupujący nawet nie wejdzie, obawiając się wysokich cen, skarżyła mi się swego czasu właścicielka eleganckiego salonu z obuwiem na łódzkiej Piotrkowskiej. I rzeczywiście – buty w tym sklepie były wyeksponowane na… fortepianie, wnętrze zdobiła elegancka sztukateria, a ceny były… umiarkowane. Z kolei wnętrze zbyt swobodne może zniechęcić klientów, którzy zwykli kupować wysokiej jakości towary.

Jeśli sklep nie ma charakteru sieciowego czy franczyzowego, nie ma ścisłych wytycznych dotyczących aranżacji wnętrz. Ale i tu warto zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw – wśród których na plan pierwszy wyróżnia się to, aby nadać wnętrzu konkretny charakter. Próba dogodzenia gustom nastolatki i 40-latki powiedzie się tylko nielicznym. Tak więc bez względu na pomysł liczą się estetyka wykonania i dobór kolorystyki asortymentu do reklam i wnętrza.

W sklepach numerem jeden są światła. I to nie tylko te „zadaniowe”, które muszą rzęsiście rozświetlać półki, ale również te służące wywoływaniu zaskakującego efektu.

Generalnie dekoracyjny charakter przeniesiony jest na sufity, tam gdzie nie musimy oszczędzać miejsca na ekspozycję towarów. Stają się one wymyślnym miejscem dla nowatorskich rozwiązań, są swoistym wabikiem...
– Oczywiście ważne są sufit i podłoga. Najlepiej jednak niech podłoga koresponduje z sufitem – radzi Katarzyna Dietrych-Kuzak.

Na pytanie o to, jakie trendy dominują we współczesnym wzornictwie i urządzaniu wnętrz przemysłowo-biurowych, projektantka odpowiada: liczy się przede wszystkim harmonia, kolorystyka – raczej jasna, bez natłoku zbędnych elementów. W elegancko urządzonych wnętrzach ważna jest przestrzeń; powinno być czysto i schludnie, ale nie za sterylnie, żeby nie onieśmielić odwiedzających.

Coraz częściej doświadczenia wnętrzarskie w Europie Zachodniej i USA łączy się ze sztuką feng shui. Oczywiście nie ortodoksyjnie! Prywatni właściciele firm zwracają uwagę na to, aby w żadnym wypadku nie dochodziło do przesady. Wygląd wnętrza jest zdeterminowany podniesieniem wielu parametrów (np. higienicznych, akustycznych, użytkowych i estetycznych). We wszystkich pomieszczeniach niezwykle ważne jest wspomniane już odpowiednie oświetlenie. O ile w domu dominuje podział na światło dekoracyjne (budujące nastrój) i użytkowe, o tyle w biurze liczą się funkcjonalność i higiena pracy. Niezwykle istotny jest też dobór właściwej barwy oświetlenia. Światło najbardziej zbliżone do naturalnego uzyskujemy, stosując świetlówki o barwie białej i dziennej przemiennie.

– Oprawy świetlne raczej zwykłe, nie ozdobne, a już zdecydowanie radzę wystrzegać się chińskiej tandety – radzi projektantka. Odpowiedni nastrój w pracy tworzymy też kolorem. Ważne jest, aby pokój sprawiał wrażenie spokojnego, ale także mobilizował do pracy.

– Urządzając wnętrze przemysłowe czy gabinet managera, warto pamiętać o tym, że nietrafiony dobór oraz złe zestawienie kolorów w pomieszczeniu mogą powodować nadmierne rozdrażnienie, zmęczenie bądź senność. Dlatego kolory powinny być ciepłe, jasne, o małym nasyceniu barw, pastelowe – proponuje Katarzyna Dietrych-Kuzak. Ale wszystko nie może być za monotonne. Kolorem można wydzielać poszczególne działy (strefy) biur czy podnosić ich rangę. Sufity białe, a nie kolorowe, biurka, blaty w kolorach jasnych, spokojnych.

Zdaniem projektantki ważne jest, by w każdej przestrzeni znalazł się wiodący kolor i motyw dekoracyjny, jednakowy da całego wnętrza. I tu ważnym elementem staje się identyfikacja wizualna firmy, napisy, piktogramy itp. Muszą być wykonane w harmonii z profilem biura, w odpowiedniej kolorystyce. To właśnie one potrafią zeszpecić oryginalny wygląd wnętrza lub go dopełnić.

Czy pewne elementy, pomysły na dekorację wnętrz biurowych i aranżację miejsca pracy możemy zaczerpnąć z urządzania wnętrz prywatnych, z naszych domów? Projektanci radzą, by lepiej nie przenosić zbyt wielu takich elementów, a już na pewno nie powinny to być dekoracje i bardzo prywatne gadżety.  Wyglądają śmiesznie i mogą kojarzyć się z kabiną tira. Zazwyczaj jeśli już zdecydujemy się na taki „domowy” element, niech to będzie wiodąca, przykuwająca uwagę dekoracja na wejściu.

W biurze szefa (najlepiej za jego plecami) powinien znaleźć się dobrze dobrany obraz lub tkanina. To nie przypadek, że na wszystkich filmach, w których występuje szef, w tle za nim znajduje się obraz, płaskorzeźba czy biblioteczka (jeśli taka ma rację bytu). W firmach, gdzie petent jest częstym gościem i równym nam rozmówcą, pokazujemy solidne podstawy, ale pozwalamy na partnerską rozmowę.

Ciekawie w miejscu pracy wygląda też zadbane akwarium. Może umilić czas petentom oczekującym zbyt długo, gdy szefowi przedłuży się jakieś ważne spotkanie.

– Obwieszanie miejsc pracy fotografiami bliskich zarezerwujmy dla pracowników, którzy nie mają styczności z klientem – radzi projektantka.

Na rynku jest bardzo szeroka oferta ciekawych akcesoriów do biur, więc nie warto mieszać jednego i drugiego – domu i miejsca pracy. Biuro czy inna przestrzeń, gdzie pracujemy, musi spełniać przede wszystkim funkcje użytkowe.

Gdy planujemy urządzenie biura managera, istotne jest przede wszystkim to, w jakim miejscu znajduje się jego gabinet. Dobre miejsce nie oznacza oddalonego od wszystkich pracowników ani też najbardziej wyeksponowanego. Dobre – to takie strategiczne miejsce, z którego przechodzimy bezpośrednio do sekretariatu, toalety czy sąsiedniego działu, a także bez problemów możemy mieć wgląd na pracę podwładnych. Pracownicy niekoniecznie uważają, że te spacery szefa oznaczają kontrolę, ale jednak czasami warto mieć i to na względzie.

Dobre miejsce to również to, które prowadzi petenta przez najbardziej elegancką część firmy. Dobre miejsce to takie, które stwarza możliwość wyjścia i wejścia szefa bez wiedzy personelu. W normalnej sytuacji musi on wchodzić przez dział i witać się z pracownikami, co również należy do jego obowiązków. Jeśli jednak zechce opuścić firmę niezauważony czy też w taki sam sposób do niej wejść, układ przestrzenny przedsiębiorstwa powinien mu to umożliwiać.

W biurze, gdzie mamy do czynienia z podwładnymi, tam gdzie zarządzamy zespołem, wskazane jest także usytuowanie biurka na tle okna. Pozwala to nam wnikliwie obserwować reakcje podwładnych, samemu zaś usunąć się w cień i  ukryć emocje, a tych przecież w pracy nie brakuje!

Tak więc w aranżacji wnętrz przemysłowych i biurowych zalecane są przede wszystkim umiar i klasa. Pamiętajmy o tym, że biuro to nie scena teatru. Jeśli chcemy być traktowani poważnie, wyglądajmy elegancko. Nie znaczy to jednak ponuro i poważnie. Z rozwagą korzystajmy z oferty rynkowej i pamiętajmy o tym, że lepiej, by pomieszczenia naszego biura były skromne i z klasą, aniżeli urządzone w przesadnie ozdobnym, barokowym stylu.

Jolanta Tokarczyk



an
 
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

Newsletter dopasowany do Twoich potrzeb!

manager