Może to dobrze, a może nie. Jedno jest pewne - Mustang jest po to, aby sprawiał frajde z jazdy. Nie chcemy tutaj oszczędnych silników - takie eksperymenty zostawmy innym producentom.

Mustang na 2010 rok będzie nawiązywał do swojego poprzednika. Konkretnych zmian możemy się spodziewać jedynie pod maską. Ford zapowiedział, że tutaj znajdą się jednostki, które zmniejszą zużycie paliwa.

Auto zadebiutuje podczas Salonu Motoryzacyjnego w Los Angeles.
Autor: Sebastian Rydzewski
Źródło: motofilm.pl








































