Jesteś w: Manager » Cztery koła, dwa koła

Elektryczny fachowiec

14.01.2015 21:18  Cztery koła, dwa koła
Elektryczny fachowiec Carlos Ghosn, prezes Renault-Nissan Alliance, postawił na samochody elektryczne. Była to decyzja odważna, ale najwyżej ceniony manager branży motoryzacyjnej po raz kolejny miał rację. Pomimo początkowych  obaw dotyczących zasięgu tego typu aut – ich sprzedaż dynamicznie rośnie.

Właśnie na polskim rynku pojawił się kolejny model – e-NV200. Koncern zastosował w nim wielokrotnie nagradzany zespół napędowy z Nissana LEAF – Światowego Samochodu Roku 2011. Dostawczy e-NV200 łączy największą w swej klasie przestrzeń ładunkową i funkcjonalnością NV200, czyli Międzynarodowego Vana Roku 2010.
Mimo że w elektrycznym vanie wykorzystano szereg elementów z modeli LEAF i NV200, około 30 proc. podzespołów zaprojektowano specjalnie dla e-NV200. Różnice dotyczą między innymi designu, przeprojektowanego zawieszenia, zmian we wnętrzu, nowego zestawu akumulatorów oraz układu hamulcowego z bardziej wydajnym systemem odzyskiwania energii.
Wielką zaletę auta, o czym przekonałem się podczas polskiej prezentacji modelu w Warszawie, stanowi jego znakomite przyspieszenie. Auto zachowuje się nie jak stateczny dostawczak, ale sportowy bolid. Silnik elektryczny dostarcza całą moc w chwili startu, toteż nawet kierowcy muskularnych coupé na skrzyżowaniach mogą podziwiać… tylne światła elektrycznego Nissana.
Model e-NV200 jest dostępny jako kompaktowy, ale przestronny i praktyczny furgon oraz pięciomiejscowe osobowe combi. Każda z wersji jest oferowana z dwoma rodzajami wyposażenia: Acenta oraz Tekna. Podstawowe – czyli Acenta – obejmuje m.in. ABS, ESP oraz BA (wspomaganie hamowania), 6 poduszek powietrznych (w wersji combi), elektrycznie regulowane szyby przednie, komputer pokładowy, automatyczną klimatyzację, sterowany przyciskami na kole kierownicy system audio z CD, MP3, Bluetooth oraz wejściami AUX i USB, podgrzewaną kierownicę i przednie siedzenia , system inteligentnego kluczyka I-Key, gniazdo szybkiego ładowania przygotowanie do obsługi ładowarek 3,3 kW.
Na liście opcji dostępnych za dopłatą znalazły się między innymi Nissan Connect 2.0 – zintegrowany system nawigacji z 5,8-calowym dotykowym wyświetlaczem i kamerą cofania – oraz specjalistyczna instalacja umożliwiająca korzystanie z ładowarek 6,6 kW.
W wersji dostawczej ładowność to 770 kg. Kubatura przedziału ładunkowego wynosi 4,2 m3, co pozwala na przewożenie dwóch europalet, natomiast przesuwane drzwi boczne po obu stronach nadwozia i szeroko otwierane tylne drzwi (dostępne również jako klapa z zawiasami przy górnej krawędzi) ułatwiają załadunek.
Samochód ten jest doskonale przystosowany do eksploatacji w europejskich miastach. Zgodnie z homologacją NEDC, ma zasięg 170 km – a więc znacznie więcej niż wynoszący 100 km średni dzienny przebieg 70 proc. normalnych aut dostawczych. W Europie 35 proc. tego rodzaju vanów nigdy nie przejeżdża dziennie więcej niż 120 km.
Akumulator pojazdu można naładować przez noc w ciągu 8 godzin ze zwykłego jednofazowego gniazdka elektrycznego, co nie powinno stanowić problemu w przypadku aut, które nie są eksploatowane całodobowo. Czas ten skraca się do czterech godzin, jeżeli samochód zostanie podłączony do gniazda 32-amperowego, umożliwiającego pobór mocy 6,6 kW.
Ładowanie od 0 do 80 proc. pojemności za pomocą specjalnej szybkiej ładowarki CHAdeMO DC 50 kW trwa 30 minut. Zapas energii można więc uzupełnić, na przykład, w trakcie załadunku towaru przed kolejną dostawą.
Nowy e-NV200 jest wytwarzany w zakładach firmy w Barcelonie. Ogniwa litowo-jonowe Nissan sprowadza ze swoich zakładów w Sunderland w Wielkiej Brytanii. Zespoły akumulatorów dostosowane do modelu e-NV200 są składane na miejscu, w Barcelonie. Ceny e-NV200 na polskim rynku rozpoczynają się od 108 000 zł netto za furgon oraz 112 000 zł netto za wersję combi. Rzec można – auto kosztuje niemało. Choć polski rząd nie wspiera dopłatami elektrycznej motoryzacji, to jednak kupno tego rodzaju pojazdu jest opłacalne ze względu na minimalne koszty eksploatacji. Nie tylko nie trzeba tankować benzyny, ale też serwis jest nieporównywalnie tańszy niż w przypadku klasycznego auta.
(wog)

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager