Jesteś w: Manager » Akademia ERP

Crispin Marshfield

05.09.2011 23:40  Akademia ERP
Crispin Marshfield

Rozmowa z Crispinem Marshfieldem, starszym projektantem karoserii firmy Bentley Motors


– Jak pan ocenia sytuację Bentleya na rynku aut luksusowych?
– Sądzę, że Bentley zawsze zajmował i wciąż zajmuje unikatową pozycję na rynku oferując klientom zarówno prestiż, jak i wysokie osiągi. Wielu ludzi kupuje samochody sportowe, my do ekstremalnych doznań dodajemy luksus prowadzenia limuzyny. Mamy  auto dla królowej, dla miłośników szybkiej jazdy i wyścigów w Le Mans. Bentley, jako jedyna firma samochodowa na świecie, pokrywa te dwa aspekty.

– Kto kupuje Bentley’e?
– Ludzie w różnym wieku, różnych zawodów, narodowości, trudno określić, kim jest nasz typowy klient.  Warto na pewno zaznaczyć, że coraz lepiej nasze samochody sprzedają się w Chinach. Największym odbiorcą pozostają jednak Stany Zjednoczone.

– A kobiety kupują Betley’e?
– Jak najbardziej. I to coraz więcej. Lubią zwłaszcza model Continental, bo jest bardzo wygodny. Zwracają większą uwagę na kolory, wybierają często żywe barwy.

– Wspomniał pan o kolorach, czy lepiej sprzedają się te klasyczne?
– To zależy od kraju. W Polsce, podobnie jak w Niemczech, chętniej wybierane są neutralne, klasyczne kolory. W USA albo w Azji często klienci decydują się na trochę „szalone” kolory. Zresztą, jesteśmy w stanie przygotować na specjalne zamówienie praktycznie każdy kolor karoserii.

– Jakie są różnice między Bentley’em a inną ikoną luksusu, Rolls-Royce’m?
– Różnica polega na tym, że Bentleya kupują ludzie, którzy lubią czerpać przyjemność z jazdy, z osiągów, kupując Rolls-Royce’a tak naprawdę kupujemy czysty luksus. Jeżeli kupuje się taki samochód jak Bentley, to dostaje się osiągi Ferrari i luksus Rolls-Royce’a w jednym.

– Projektuje pan dla prawdziwej legendy motoryzacji, to chyba duże wyzwanie?
– Już jako mały chłopak kochałem samochody, rysowałem je, szczególnie lubiłem linie Bentley’a. Zawsze ceniłem linie klasyczne, stare samochody. Ale też Lamborgini, Porsche. Kiedy byłem studentem zaprojektowałem nowego Bentleya jako moją pracę na zakończenie studiów. Można powiedzieć, że ten samochód był zawsze obecny w moim życiu.

– Jak długo powstaje nowy model?
– To bardzo długi proces, od pierwszych szkiców do rozpoczęcia produkcji to trzy, cztery, czasem więcej lat. Zdarza się, że w trakcie projektowania zmienia się koncepcja. Projektanci dzielą się na dwie grupy, są ci, którzy zajmują się projektowaniem karoserii i ci od wnętrza. Jest też duża grupa ludzi budujących, projektujących trójwymiarowe modele.

– Co nowego ma aktualny Continental GT?
– Oryginalny model, który był inspiracją do powstania tego modelu, New Bentley Continental GT to niemal ikona motoryzacji, najlepiej sprzedający się model w historii naszej firmy. Dlatego zdecydowaliśmy się nadać mu bardziej nowoczesny kształt i nafaszerować najnowszą technologią. To ewolucja z jednoczesnym nawiązaniem do tradycji. Wszystko zależy od projektu, ale każdy Bentley nawiązuje do tradycji, ma wyglądać jak Bentley, odwoływać się do historii firmy. 

– Jak widzi pan przyszłość Bentleya  w Polsce?
– To dla nas stosunkowo nowy rynek. Ale co roku więcej sprzedajemy naszych aut w waszym kraju. Sądzę, że Polacy jeszcze 10 lat temu nie kojarzyli tak dobrze tej marki. Ale to się zmienia. U was, tak jak na całym świecie, najlepiej sprzedają się modele z rodziny Continental.
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

manager